poniedziałek, 15 lutego 2016

    Cześć i czołem !  Dzisiaj przychodzę z jedną z moich ulubionych serii- tutaj niektórych zaskoczę- jest nią "Baśniobór" pióra B. Mulla. Pisarz raczej poświęca się opowiadaniom dla młodszej lub starszej młodzieży, jednak w jakim stylu! W wakacje przeczytałam "Baśniobór" po raz drugi, ale z tym samym entuzjazmem. Nie wiem, czy da się inaczej. Może zacznę chronologicznie od pierwszej i drugiej części (jest ich pięć).

    "Baśniobór" to książka fantastyczno-przygodowa.. Zawsze zabiera mnie w inny, bajkowy świat.  Cieszę się, że pierwszy raz przeczytałam ją mając zaledwie dziesięć-dziewięć lat. Jakiś maleńki kawałek mojej osobowości na pewno został w krainie z tej powieści, barwiąc mój świat na nowe kolory :). 
     Seth i Kendra to na pozór zwykłe rodzeństwo. Na pozór, ponieważ skrywają pewną tajemnicę.  Zaczęło się od przymusowych wakacji z dziadkami. Potem poznali rzeczywistość pełną magii  i niebezpieczeństw.  

      W drugiej części rodzeństwo czeka następna porcja strachu. W szczególności Setha, który jakby nigdy nic ląduje w brzuchu....pewnej żaby. "Gwiazda wieczorna wschodzi" z pewnością pojawi się na waszych półkach jeśli tylko skończycie pierwszą część :D co do tego jestem pewna.
        Przydałoby się wspomnieć, że w naszej szkolnej bibliotece "Baśniobór" już zawitał;
a we wtorek w moje łapki trafi nowa porcja pachnących książek, więc zostało nam tylko czekać. Mogę Wam powiedzieć, że są to powieści z całkiem innych biegunów. Już nie mogę się doczekać! 
Dominika

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz